Klienci agencji social media

Od kilku lat prowadzę agencję, zajmującą się promowaniem w social mediach. Wiele miałam przypadków, wiele kampanii.

Agencja social media i jej klienci

agencja social mediaPoznałam zarówno miłych, sympatycznych i dających sobie przemówić do rozsądku klientów, jak i tych marudnych, którym nic się nie podoba i wszystko wiedzą najlepiej, mimo że nigdy nie mieli doświadczenia z tego typu mediami. Agencja social media jest od tego, żeby umieć pomóc wszystkim, także tym, co mają muchy w nosie. Oczywiście, jest to trudne, ale wliczone w koszty takiej działalności. Jeżeli komuś nic nie odpowiada, po prostu trzeba trochę przymknąć oko na jego fochy i się nie przejmować, bo można osiwieć. Wyznaję zasadę „klient nasz pan” i odpowiadam serdecznością na irytację. Zwykle się sprawdza, bo się tego nie spodziewają. Milkną i kładą uszy po sobie, kiedy sobie uświadomią, że mieli wybuch i chyba to tak trochę nie wypada? Hm… Zawsze się wtedy w duchu śmieję. Reklama w mediach społecznościowych to nie jest ciężki orzech do zgryzienia. To znaczy bardzo lubię przechodzić do zajęć merytorycznych i rzeczywiście już tego klienta promować, natomiast z ludźmi to różnie. Lubię kontakty z tymi, którzy też je lubią. Nie lubię natomiast zrzęd. Staram się wszystkie działania wykonywać jak najlepiej.

Wiadomo jednak, że każdemu zdarzają się od czasu do czasu błędy i wówczas grzecznie przepraszam, przyznaję rację, a parę razy nawet zwróciłam pieniądze, bo po prostu chciałam mieć już święty spokój, a tak byśmy jeszcze się wykłócali i wykłócali. Cóż, każda praca ma swoje ryzyko, a tam gdzie pracuje się bezpośrednio dla swoich klientów, zawsze będą mieli kluczowe znaczenie.