Najlepszy wóz paszowy w moim gospodarstwie

Jako młody człowiek ukończyłem studia rolnicze na dobrej uczelni. Wiedziałem, że moje miejsce jest na wsi i chce kontynuować naszą rodzinną tradycję. Od trzech pokoleń moja rodzina zajmowała się uprawą zbóż oraz hodowlą zwierząt.

Kupiłem kilka wozów paszowych 

wozy paszowe podlaskieKażdy dokupywał ziemię i miałem szerokie pole do popisu. Mój ojciec upierał się na studia, ponieważ chciał powierzyć swoje dziedzictwo w odpowiednie ręce, które znają się na tym. Uważał, że dobry rolnik powinien mieć jak najwyższe wykształcenie i dążyć do pogłębiania swoich umiejętności oraz wiedzy w tym zakresie. Po pięciu latach intensywnej nauki i odebraniu dyplomu byłem gotowy na dalsze działania. Jednak jak każdy młody człowiek zamierzałem działać po swojemu i chciałem hodować świnie. W naszej okolicy to nie było popularne ale ja widziałem w tym ukryty potencjał. Szczególnie zachęcał mnie brak konkurencji i możliwość robienia wszystkiego po swojemu. Na początku uznałem, że czas na profesjonalne wozy paszowe podlaskie, które nie były jeszcze popularne we wszystkich dużych gospodarstwach. Ja zawsze chciałem być o krok dalej i wprowadzać jak najwięcej ułatwień oraz korzystnych rozwiązań. Z wyborem sprzedawcy nie było żadnego problemu. Miałem już zaufanego przedstawiciela handlowego, które przynosił mi wiadomości z najciekawszymi ofertami. To był sprzedawca z krwi i kości. Motywował ale także potrafił doradzić, ponieważ sam znał się na tej tematyce. Wozy paszowe trafiły do mnie w przeciągu tygodnia. Zamówiłem dwanaście sztuk.

Chciałem aby były w każdym skojcu, który miałem zbudować. Chlew jeszcze nie był w pełni gotowy. Miałem wynajętą ekipę remontową, która dokonywała zmian. Budynek gospodarczy, który przeznaczyłem na chlew wymagał lekkiego remontu. Potrzeba było jeszcze trochę czasu aby zamontować sprzęt.