Nasze doświadczenia ze żłobkami w Mielcu

Po kilku latach mieszkania w stolicy przeniosłam się z rodziną ze stolicy do naszego rodzinnego miasta. Urodziłam się w Mielcu, więc cieszę się, że mogłam wrócić i być bliżej rodziny. Co ciekawe, do miasta wróciliśmy głównie ze względu zawodowych, a więc wraz z mężem musieliśmy znaleźć dobry żłobek dla naszego półtorarocznego synka. Mimo, że mogliśmy liczyć też na pomoc naszych rodziców.

Rekrutacja do żłobka nie musi być nieprzyjemna

rekrutacja do żłobka mielecPo tym jak wprowadziliśmy się naszego nowego mieszkania, a mój mąż zaczął nową pracę, bardzo zależało mi na tym bym ja również jak najszybciej mogła wrócić do pracy. Dlatego zależało mi na tym by zapisać naszego synka Tomka do żłobka. Myślałam, że będzie to ciężki proces, a znalezienie odpowiedniego miejsca zajmie mi sporo czasu. Na szczęście rekrutacja do żłobków odbywa się też przez Internet, a więc wypełnienie wniosku jest proste i szybkie. Żeby znaleźć stronę, na której można przejść przez cały proces, wystarczy w wyszukiwarce wpisać hasło „rekrutacja do żłobka mielec” i kliknąć w link, który wyświetlił się na pierwszej pozycji. Odpowiedź dostaliśmy dość szybko, bo zwolniło się miejsce w żłobku blisko naszego domu. Po wizycie w żłobku przekonałam się, że jest to dobre miejsce dla naszego dziecka. Budynek był dopiero co odnowiony, a nauczycielki tam pracujące są niezwykle miłe i wykwalifikowane.

Chociaż w opiece nad synkiem na zmianę pomagają mi moja mama i teściowa to cieszę się, że nie podrzucam im Tomka codziennie na kilkanaście godzin. Cieszę się, że rekrutacja do żłobka nie była trudna, bo wiem, że potrafi ona zając czasami naprawdę sporo czasu. Przez to, że Tomek spędza od poniedziałku do piątku kilka godzin w żłobku ma on kontakt z innymi dziećmi. Jest on pod naprawdę dobrą opieką.