Pierwszy dzień w przedszkolu

Mój syn dziś po raz pierwszy poszedł do przedszkola. Wybrałam niewielką, niepubliczną placówkę. Prowadzi ona trzy grupy po dziesięcioro dzieci w każdej. Na każdą grupę przypadają dwie panie przedszkolanki. Jest to nowo powstałe miejsce.

Kolor we wnętrzu – stoliki i krzesełka

kolorowe krzesło przedszkolneDo tej pory w naszej miejscowości było tylko jedno przedszkole, które nie zapewniało miejsc dla wszystkich zainteresowanych. Budynek jest świeżo wyremontowany.  Zaraz przy wejściu znajduje się szatnia oraz szereg szafek – każde dziecko ma swoją. Jest to fajne rozwiązanie, ponieważ dzieci nie muszą nosić wszystkich rzeczy ze sobą. Wnętrze jest bardzo jasne i kolorowe. Na ścianach w korytarzu znajdują się piękne, bajkowe malowidła. Każda z trzech salek ma inny motyw przewodni. Dzieci w sali siedzą przy specjalnych stolikach. Każdy ma przypisane swoje miejsce. Synkowi najbardziej podoba się jego kolorowe krzesło przedszkolne. Jest ono w kolorze niebieskim. Jego kolega ma krzesełko zielone. Tak mu się spodobało, że do domu musieliśmy kupić podobny stolik z krzesełkiem. W Sali znajdują się również półki z książkami oraz zabawkami. Każdy rodzić miał do wyboru na jakie zajęcia ma uczęszczać jego dziecko. Rozkład dnia w przedszkolu zaczyna się o szóstej rano a kończy o siedemnastej. Oprócz zestawu podstawowego składającego się z zajęć w salach jak i na świeżym powietrzu wybraliśmy dodatkowo zajęcia z języka angielskiego. Przedszkole oferuje również inne zajęcia dodatkowe ale na początek nie chcieliśmy tak przytłaczać naszego synka.

Był on dziś w przedszkolu tylko pół dnia. Jak na pierwszy raz nie tak źle zwłaszcza, że bałam się, że w ogóle nie będzie chciał zostać. Dobrze, że jest w jednej grupie ze swoim kolegą z osiedla – razem zawsze raźniej. Po powrocie do domu był zadowolony i wesoło wspominał spędzony tam czas. Na nasze pytanie czy jutro też idziemy do przedszkola odpowiedział – tak.